Pycha i zazdrość

Ewangelia

Łk 18,9-14
Jezus powiedział: „Podobnie też jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana”.

Sentencje

1. Nie mów mi, jak mam żyć!
Tak może powiedzieć tylko ten, kto uważa się za Boga. Kto czyni siebie bogiem swojego życia. Mów mi jak mam żyć – Boże. Bo sam widzę, że błądzę. A jeśli jakiś człowiek mówi mi, jak mam żyć – posłucham. Mądry może nauczyć się czegoś zarówno od mądrego, jak i od głupiego.

2. Na złość mamie odmrożę sobie uszy
Irracjonalna duma często zaślepia człowieka. Zrobimy wtedy wszystko, żeby tylko postawić na swoim. Dobrą radę lub chęć pomocy potraktujemy jak zamach na swoją inteligencję lub niezależność.

3. Takich grzechów jak ja, to nikt nie ma
Czasami pycha polega na tym, że wydaje się nam, że nie mamy wad ani grzechów. Ale może też działać odwrotnie: wydaje nam się, że nawet nasze słabości są tak wyjątkowe i tak wielkie, że nawet Pan Bóg sobie z nimi nie poradzi. To śmieszne.

4. Naucz się śmiać z siebie, będziesz miał ubaw do końca życia
Dystans do siebie to podstawa zdrowia psychicznego. Czasem boimy się, że ktoś będzie się z nas śmiał. No i co? Niech ma trochę radości. A może rzeczywiście jest to śmieszne? A w ogóle to nikt nie lubi ludzi idealnych, takich, którzy nie popełniają błędów i nie można się z nich śmiać. Są nudni.

5. W wieku 20 lat przejmujemy się tym, co myślą o nas inni. W wieku 40 lat przestajemy się przejmować tym, co myślą o nas inni. W wieku 60 lat uświadamiamy sobie, że oni w ogóle o nas nie myśleli.
To, co mówią o nas (a zwłaszcza do nas) inni ludzie, może być ważne. Może nam pomóc odkryć swoje wady lub docenić zalety. Ale to nie powinien być główny wyznacznik naszego postępowania.

6. Nie jestem zupą pomidorową; nie wszyscy muszą mnie lubić
Tego chyba nie trzeba komentować. :)

7. Problem z wyścigiem szczurów polega na tym, że nawet jeśli zwyciężysz – nadal jesteś szczurem
Współczesny świat jest przesiąknięty konkurencją. Człowiek chce się wybić, być choć trochę lepszy od innych. W biznesie to działa. Ale w życiu: Jeśli jesteś lepszy od innych – to nie znaczy, że jesteś dobry. Jeśli jesteś w czymś gorszy od innych – to nie znaczy, że jesteś zły.

Rozważania

Jeśli chcesz, obejrzyj jeszcze: Ks. Piotr Pawlukiewicz – Pokora to jest prawda oraz filmik o pysze o. Szustaka.

Pycha i zazdrość najczęściej rodzą się z porównywania się z innymi. Pycha pojawia się zazwyczaj, kiedy w tym porównaniu wypadamy lepiej od innej osoby. Zazdrość – kiedy wypadamy gorzej. Problem w tym, że takie porównania nigdy nie są wiarygodne, bo nigdy nie znamy całej prawdy o drugiej osobie.

W przypowieści o talentach widzimy, że nie jesteśmy równi. Nie każdy ma tyle samo pieniędzy, zalet czy umiejętności. Ale liczy się przede wszystkim, co zrobimy z tym, co mamy. „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” (Łk 12, 48).

W walce z pychą nie chodzi o poniżanie się, ale przyjęcie prawdy o sobie: o swojej wartości i godności jako człowieka – dziecka Bożego oraz o swoich mocnych i słabych stronach.

Uczucie zazdrości może być czymś pozytywnym, bo polega na uznaniu wartości posiadanej przez inną osobę (jakaś rzecz, zdolność, cecha). Może mobilizować do rozwoju. Problem pojawia się wtedy, kiedy to uczucie odbierzemy jako zagrożenie dla swojego poczucia wartości. Czasem też zaczynamy mylić uczucie zazdrości z osobą której zazdrościmy.

Do przemyślenia

– Czy wiesz, że jesteś ukochanym dzieckiem Boga? Że on cię zapragnął, stworzył i cieszy się z tego?
– Jakie są twoje mocne strony?
– Jakie są twoje wady?
– Czy jesteś wdzięczny za to, co posiadasz? Czy potrafisz cieszyć się dobrem, które spotyka cię każdego dnia?
– W jaki sposób okazujesz wdzięczność Bogu i ludziom?
– Jak często narzekasz? W myślach i w słowach.
– Czy zdarza ci się grać, udawać kogoś, kim nie jesteś? Po co?
– Czy zdarza ci się porównywać w myślach z innymi? Do czego prowadzą takie porównania?
– Czy umiesz przyznawać się do błędu, przepraszać?
– Czy potrafisz przyjmować pomoc od innych? Czy prosisz o pomoc?
– Jak przyjmujesz krytykę?
– Jak przyjmujesz pochwały?
– Jak wyglądają twoje rozmowy? Czy dużo jest w nich obgadywania (mówienia o wadach i złych czynach innych osób)? Czy często plotkujesz? Przypomnij sobie konkretne przykłady. Po co to robisz?
– A w myślach – czy zdarza ci się osądzać innych, rozmyślać o ich wadach i grzechach?
– Czy czujesz się lepszy lub gorszy ponieważ należysz albo nie należysz do jakiejś grupy koleżeńskiej? Czy zdarza ci się z tego powodu wywyższać?
– Czy są osoby, które nie zasługują na twoją przyjaźń, na twój czas i uwagę?
– Jakie jest twoje poczucie humoru? Czy potrafisz śmiać się z samego siebie?

Propozycje postanowień na ten tydzień

– Codziennie wieczorem zrobię sobie listę dobrych rzeczy, które spotkały mnie tego dnia. Podziękuję za nie Bogu.
– W rozmowach postaram się mniej mówić o sobie. Skupię się na słuchaniu, będę pytał innych o ich sprawy.
– Nie będę obgadywać.
– Jeśli w grupie osób zacznie się obgadywanie kogoś, to postaram się zmienić temat albo powiedzieć coś pozytywnego o tej osobie.
– Nie będę narzekać.
– Będę często dziękował, nawet za drobne sprawy.
– Będę szukał dobrych cech i zachowań innych osób. Kiedy zobaczę, podejdę do tej osoby i powiem, że mi się to podoba, pochwalę.
– Zapytam kogoś, jaką wadę we mnie widzi. Postaram się przez ten tydzień powalczyć z tą wadą.
– Będę bez dyskusji i od razu wypełniał polecenia rodziców i nauczycieli.
– A może coś zupełnie innego? Ale żeby poprowadziło cię drogą wdzięczności i prawdy zamiast pychy i zazdrości.

Modlitwa

Boże, użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
i mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.
(modlitwa Anonimowych Alkoholików)

Podziwiam Twoją pokorę, Panie Jezu, Święty, wszechmogący Boże. Ty solidaryzowałeś się z biednymi, chorymi i grzesznymi ludźmi. Przyszedłeś na świat, żeby nam służyć. Proszę, uwolnij mnie od grzechu pychy, abym także mógł być sługą Boga i bliźniego. Pomóż mi poznać prawdę o sobie samym i stać się dzieckiem, które liczy przede wszystkim na Ojca w niebie. Amen.